Nasza historia
Poznaj historię
Szczęśliwy przypadek, zbieg okoliczności albo przeznaczenie – nazwijcie to, jak chcecie. Mam na nazwisko Tannenberg, co oznacza jodłowa góra. Wymarzyliśmy sobie stary dom z duszą, który chcieliśmy poddać renowacji, i w trakcie poszukiwań los przywiódł nas do Gniewoszowa pod Jedlnikiem. Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, że wcześniej szczyt nazywał się Dreitannenberg: Wzgórze Trzech Jodeł. Moment był symboliczny, bo byłam właśnie w ciąży i nas też zaczęło być troje. Nie było innego wyjścia, tylko brać. Na stojący na 705 m n.p.m. dom połączony ze stodołą mieliśmy taki plan: zachować, co się da, bez kompromisu dla komfortu. Ocalić charakter starego i uzupełnić o nowe, które wcale go nie udaje. Odsłonić drewniane więźby, z których jedna powiedziała nam, że to dom z 1833 roku. Wykończyć modrzewiem sypialnie na przebudowanym piętrze, tak by było przytulnie i w harmonii z naturą. Gdy stało się jasne, że części domu przylegającego do stodoły nie da się uratować, pozostawiliśmy ją otwartą i tak powstało patio. A kiedy w książce ze staropolskimi przysłowiami szukałam inspiracji dla nazwy, okazało się, że na jodłę mówiono dawniej gonna. Mówiono też, że gada do nieba, bo jest taka strzelista. Siedząc na patio, w “domu bez dachu”, pod najczystszym niebem w okolicy, też poczujecie, ze możecie gadać do gwiazd, a one Was usłyszą. Nazwijcie ten splot zdarzeń jak chcecie. My – nazwaliśmy go Gonna